Paryż wystosował pozew wobec popularnej platformy wynajmu nieruchomości Airbnb.com. Czy to początek walki z platformą, której popularność zaczyna dorównywać platformie Ubera, czyli taksówkarskiemu odpowiednikowi AirBNB?

Paryż domaga się 12.5 miliona euro od popularnej platformy wynajmu nieruchomości AirBNB.com. Władze miasta uważają, że serwis oferuje nielegalne w Paryżu obiekty turystyczne. Od zeszłego roku w mieście tym obowiązuje prawo pozwalające na wynajem krótkoterminowy mieszkań i apartamentów maksymalnie przez 120 dni w roku.  Kwota zawarta w pozwie jest duża, ale nie robi wrażenia w zestawieniu od przychodów platformy, które w samym roku 2017 wyniosły ponad 2 i pół miliarda dolarów. Mimo to AirBNB zamierza w sądzie walczyć o swoje prawa, a pozew Paryża uważa za niesłuszny.

Portal AirBNB jest też coraz bardziej popularny w Polsce, także w Ustce. W serwisie tym znajduje się około 50 apartamentów z Ustki przeznaczonych na wynajem dla turystów przyjeżdżających do Ustki.

Paryż nie jest pierwszym miastem, które stara się walczyć z wynajmem mieszkań turystom. Już 3 lata temu Berlin wprowadził zakaz wynajmu krótkoterminowego całych mieszkań. W Barcelonie, aby wynajmować mieszkania – apartamenty – turystom, trzeba posiadać specjalną licencję. Ograniczenia wynajmu apartamentów wprowadzili też Finowie i Holendrzy. Podobna dyskusja toczy się także w Polsce. Masowy wynajem apartamentów i mieszkań w celach turystycznych jest bowiem niekorzystny zwłaszcza dla hoteli, sztucznie też zawyża ceny mieszkań w miastach, bowiem wraz ze wzrostem popularności wynajmu apartamentów dla turystów wzrasta też liczba inwestorów kupujących mieszkania nie we własnych celach mieszkaniowych, a w celach wynajmu apartamentów turystom.

– – – –
Żródło: tvn24.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]